Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół cmentarny Wszystkich Świętych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół cmentarny Wszystkich Świętych. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 stycznia 2011

Danse macabre

Kutná Hora. Rok 1278. Po powrocie z Jerozolimy opat Jędrzych wysypuje na terenie klasztornego cmentarza ziemię przywiezioną z Golgoty. Nekropolia natychmiast staje się popularna. Każdy chce być pochowany w świętej ziemi. Mija 40 lat. Podczas epidemii dżumy na kutnohorskim cmentarzu zostaje pogrzebanych ponad 30 tys. osób. W XV wieku przetacza się przez ziemie czeskie kolejna nawałnica. Wojny husyckie zbierają krwawe żniwo. Zarządcy klasztornego cmentarza nie mogą poradzić sobie z rosnącą lawinowo liczbą zmarłych. Podejmują decyzję, by przy nowych pochówkach wygrzebywać z ziemi stare kości i składować je w kaplicy.

Wiek XVIII. Okoliczne ziemie przechodzą w ręce Schwarzenbergów. W roku 1870 przedstawiciele rodu wynajmują rzeźbiarza Franciszka Rinta, zlecając mu udekorowanie kaplicy i uporządkowanie zebranych w niej kości. Rint za pomocą wapna oczyszcza je i usuwa z nich resztek ciała. Następnie formuje z kości herb rodu Schwarzenbergów, żyrandol, kielichy, monstrancję, krzyż, ramę zwierciadła, a z ludzkich czaszek układa piramidy. Wszystko bez użycia jakiegokolwiek spoiwa. W sumie rzeźbiarz wykorzystuje szczątki ponad 40 tys. osób. Tak powstaje największe europejskie ossuarium, znajdująca się w kościele cmentarnym Wszystkich Świętych w Kutnej Horze kaplica czaszek.

W tej chwili obiekt ten jest jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych, przyciągającą zwłaszcza odpornych na makabryczne sceny ekscentryków. Po przekroczeniu progu kaplicy można doświadczyć niemal namacalnej obecności śmierci. Zebrane w niej szczątki przypominają o kruchości i przemijalności życia. Z ułożonych z wysokie kopczyki czaszek zioną puste oczodoły. Wykonane z chirurgiczną precyzją akcesoria zachwycają, jednocześnie budząc lekkie przerażenie. W kostnicy panuje chłód i prawdziwie grobowa atmosfera. Tylko stoisko z pamiątkami przypomina nam, że jakimś cudownym sposobem nie przenieśliśmy się do średniowiecza, z typową dla tego okresu obsesją na punkcie ascezy oraz przekonaniem o marności życia i świata doczesnego. 




Więcej informacji o kaplicy czaszek można znaleźć tutaj. Szczegóły dotyczące godzin otwarcia i cen biletów na oficjalnej stronie miasta.